Rate this post

Zapowiedź serialu anime Devil May Cry od Netfliksa i Studio Mir wzbudziła ogromne entuzjazm, ale u wielu osób wywołała też konsternację. Uniwersum Capcomu rozwija się od ponad dwóch dekad, obejmując pięć głównych odsłon, oficjalny reboot, animację z 2007 roku oraz liczne powieści i komiksy. Oglądanie nowej adaptacji bez podstawowej wiedzy o świecie może obniżyć satysfakcję z seansu, jednak próba ogrania wszystkich części zajmie ponad sto godzin.

Głównym problemem nowych widzów jest wybór niewłaściwej gry na początek lub zagubienie się w zagmatwanej chronologii serii. Wydanie poszczególnych odsłon nie pokrywa się z osi czasu świata przedstawionego. Dodatkowo niektóre klasyczne części zestarzały się pod względem mechaniki, co potrafi skutecznie zrazić do marki już po kilku godzinach rozgrywki.

Poznaj najbardziej optymalną ścieżkę zapoznania się z uniwersum przed seansem na Netfliksie. Dowiedz się, które tytuły są absolutnie kluczowe dla fabuły serialu, które można poznać w formie skrótów fabularnych, a które bezżalnie pominąć.

Dlaczego kolejność ogrania gier Devil May Cry budzi kontrowersje?

Premiera wydawnicza a chronologia wydarzeń

Osiemdziesiąt procent błędów popełnianych przez nowych graczy wynika z założenia, że serię należy przechodzić numerologicznie. Capcom wielokrotnie mieszał w linii czasowej uniwersum. Przez lata oficjalna chronologia wydarzeń różniła się od dat wydań poszczególnych produkcji.

Wydana w 2005 roku trzecia część serii jest w rzeczywistości prequelem całego cyklu. Przedstawia losy nastoletniego Dantego, podczas gdy wyprodukowana cztery lata wcześniej pierwsza część pokazuje go jako dojrzałego łowcę demonów. Dopiero premiera piątej części w 2019 roku uporządkowała oficjalny kanon w przejrzysty sposób.

Obecnie oficjalna chronologia wydarzeń wygląda następująco: Devil May Cry 3, Devil May Cry 1, Devil May Cry 2, Devil May Cry 4 oraz Devil May Cry 5. Rozpoczynanie przygody od pierwszej wydanej gry pozbawia gracza emocjonalnego tła, które buduje relacje między głównymi bohaterami.

Devil May Cry na Netflixie: które gry warto znać przed obejrzeniem serialu?
Źródło: Pexels | Autor: cottonbro studio

Ewolucja tonu serii i mechaniki walki

Kolejną pułapką jest skok technologiczny i zmianą konwencji pomiędzy odsłonami. Pierwsza część z 2001 roku powstawała pierwotnie jako wczesna wersja Resident Evil 4. Zachowała przez to gotycki, lekko survivalowy klimat, ciasny kadr i sztywny system sterowania.

Trzecia odsłona skręciła gwałtownie w stronę czystej, dynamicznej akcji z nastawieniem na widowiskowe kombosy i młodzieńczy, wręcz przerysowany humor. Osoby przyzwyczajone do płynności nowszych produkcji mogą przeżyć szok kulturow

owy, próbując bez przygotowania cofnąć się do gier z ery PlayStation 2.

Główne filary fabularne: gry, które musisz poznać

Jeśli zależy Ci na zrozumieniu relacji między bohaterami, których zobaczysz w produkcji Netfliksa, nie musisz nadrabiać całej pięcioczęściowej historii. Adaptacja tworzona przez Studio Mir czerpie inspiracje przede wszystkim z wczesnego etapu życia Dantego. Istnieją dwa tytuły, które stanowią absolutne fundamenty tego uniwersum.

1. Devil May Cry 3: Dante’s Awakening – absolutny fundament

To najważniejsza gra dla każdego, kto chce zrozumieć emocjonalny rdzeń serii. Zobaczymy w niej młodego, porywczego Dantego, który dopiero otwiera swoją agencję i zmaga się z bratem bliźniakiem, Vergilem. To właśnie ta odsłona wprowadza postać Lady – uzbrojonej po zęby łowczyni demonów, która odgrywa kluczową rolę w zwiastunach serialu.

Mimo że gra debiutowała w 2005 roku, jej system walki i reżyseria przerywników filmowych do dziś robią ogromne wrażenie. Przejście Devil May Cry 3 zajmuje około 10-12 godzin i daje pełne wyobrażenie o tym, kim naprawdę jest główny bohater.

Devil May Cry na Netflixie: które gry warto znać przed obejrzeniem serialu?
Źródło: Pexels | Autor: Mario Spencer

2. Devil May Cry 5 – nowoczesny punkt wejścia

Najnowsza część z 2019 roku to fabularny i technologiczny szczyt osiągnięć serii. Chociaż wieńczy ona wieloletnią historię, twórcy zadbali o przystępność dla nowych graczy. W menu głównym znajdziesz krótki film podsumowujący poprzednie wydarzenia, co pozwala szybko nadrobić zaległości.

To idealna opcja dla osób, które odrzuca oprawa graficzna starszych gier. Devil May Cry 5 oferuje genialną oprawę wizualną, fenomenalną ścieżkę dźwiękową i niezwykle dopracowany system walki trzema różnymi postaciami.

Szybki plan działania przed premierą serialu

Biorąc pod uwagę ograniczony czas i stan techniczny poszczególnych gier, optymalny plan przygotowań do seansu wygląda następująco:

  • Zagraj w Devil May Cry 3 (HD Collection): Poznasz genezę konfliktu Dantego z Vergilem oraz historię Lady.
  • Zagraj w Devil May Cry 5: Zobaczysz, jak seria wygląda w nowoczesnym wydaniu i poznasz dojrzałe wersje bohaterów.
  • Obejrzyj skrót fabularny z Devil May Cry 1: Dowiesz się, kim jest Trish oraz jak skończyła się walka z demonicznym władcą Mundusem.

Odsłony, które możesz bezpie

cznie pominąć bez straty dla fabuły

Dla osób z ograniczonym czasem nie wszystkie gry z logo Devil May Cry będą równie wartościowe. Niektóre z nich wprowadzają wątki poboczne, inne cierpią na problemy z rozgrywką lub stanowią zupełnie odrębne uniwersa.

Devil May Cry 2 – najsłabszy punkt cyklu

Druga część z 2003 roku jest powszechnie uważana za najmniej udaną odsłonę cyklu. Gra charakteryzuje się powolnym systemem walki, zniwelowanym poziomem trudności oraz zmienionym, pozbawionym charyzmy wcieleniem Dantego. Z racji tego, że jej fabuła praktycznie nie wpływa na dalsze losy świata, a sam Capcom przez lata spychał ją na margines kanonu, możesz ją bez obaw pominąć.

Devil May Cry na Netflixie: które gry warto znać przed obejrzeniem serialu?
Źródło: Pexels | Autor: Frank Wesneck

Devil May Cry 4 – opcjonalne rozszerzenie

Czwarta część wprowadza do serii postać młodego łowcy demonów, Nero, i pokazuje bardziej dojrzałego Dantego. Choć to bardzo udana produkcja pod względem dynamicznej akcji, jej linia fabularna koncentruje się na zakonie czczącym legendarnego rycerza Spardę. Ponieważ produkcja Netfliksa skupia się na wczesnych latach działalności Dantego, historia z czwartej części nie będzie kluczowa dla zrozumienia pierwszego sezonu.

DmC: Devil May Cry (2013) – alternatywna wizja

Reboot stworzony przez brytyjskie studio Ninja Theory wywołał w swoim czasie sporo kontrowersji zmianą wyglądu głównego bohatera i unowocześnionym klimatem. Pod względem mechaniki to wciąż świetny slasher z genialnie zaprojektowanymi lokacjami, jednak jego akcja toczy się w całkowicie odrębnym uniwersum. Serial animowany czerpie z głównej, japońskiej osi czasu, więc wiedza z tej odsłony nie znajdzie zastosowania podczas seansu.

Czego spodziewać się po adaptacji i jak czerpać z niej najwięcej radości?

Producent serialu, Adi Shankar (odpowiedzialny również za sukces animowanej Castlevanii), przyjął strategię łączenia klasycznych motywów z nowym podejściem do narracji. Materiały promocyjne wyraźnie sugerują, że historia skupi się na porywczym, młodym Dantym, który dopiero buduje swoją reputację w świecie łowców demonów.

Kluczem do pełnego czerpania radości z seansu nie jest znajomość każdego szczegółu z dwudziestoletniej historii marki, ale zrozumienie dynamiki między głównymi postaciami. Znajomość Devil May Cry 3 pozwoli docenić skomplikowaną relację Dantego z jego bratem bliźniakiem Vergilem oraz zrozumieć motywacje Lady. Z kolei rzut oka na Devil May Cry 5 da wyobrażenie o tym, w jakim kierunku rozwija się to uniwersum pod względem czystej akcji i stylu, sprawiając, że seans na Netfliksie będzie znacznie pełniejszym doświadczeniem.